Formuła 1 pozostaje w Azji na czwartą rundę sezonu, po czym przeniesie się na Bliski Wschód, który będzie gospodarzem także piątego Grand Prix.

Najpierw jednak pora na Grand Prix Bahrajnu, które ma już za sobą 20 edycji, a także Grand Prix Sakhiru rozegrane w 2020 roku na tym samym obiekcie, lecz w konfiguracji „owalnej”.

Budowa toru rozpoczęła się w 2002 roku i kosztowała 56,2 mln lokalnych dinarów. Obiekt zaprojektował Hermann Tilke, który przed wyborem lokalizacji w Manamie analizował cztery inne potencjalne miejsca.

 

Dane GP

Według techników grupy Brembo, którzy ściśle współpracują ze wszystkimi kierowcami Formuły 1, Bahrain International Circuit o długości 5,412 km należy do torów bardzo wymagających dla układu hamulcowego.

W pięciostopniowej skali trudności otrzymał ocenę 4, ponieważ podczas jednego okrążenia kierowcy Formuły 1 korzystają z hamulców przez 15,8 sekundy, co odpowiada 18 proc. czasu wyścigu.

W pięciu zakrętach kierowcy doświadczają przeciążeń wynoszących co najmniej 4,1 g i używają hamulców przez ponad 2 sekundy w każdym z tych punktów. Cztery strefy hamowania sklasyfikowano jako Hard, trzy jako Medium, a jedną jako Light.

BB1I6231.jpg

Najtrudniejszy zakręt

Najbardziej wymagającym miejscem dla układu hamulcowego na Bahrain International Circuit jest pierwszy zakręt, ponieważ poprzedzająca go prosta o długości 1,1 km pozwala bolidom rozpędzić się do 313 km/h.

Kierowcy Formuły 1 wyhamowują tam do 66 km/h w 2,89 sekundy, doświadczając maksymalnego przeciążenia na poziomie 4,2 g i wywierając nacisk 133 kg na pedał hamulca.

W tym czasie bolidy pokonują 124 metry, a moc hamowania osiąga 2 112 kW.

Debiut Fernando

Grand Prix Bahrajnu 2010 było debiutem Fernando Alonso w barwach Ferrari. Pole position wywalczył jednak Sebastian Vettel.

Obok niego w pierwszym rzędzie ustawił się Felipe Massa w modelu F10, natomiast drugi rząd tworzyli Alonso i Lewis Hamilton.

Hiszpan szybko uporał się z zespołowym kolegą i awansował na 2. miejsce, a na 34. okrążeniu wykorzystał awarię bolidu Vettela, obejmując prowadzenie.

Alonso odniósł zwycięstwo z przewagą 16 sekund nad Massą, zapewniając Ferrari nieoczekiwany dublet, który dał ekipie z Maranello prowadzenie zarówno w klasyfikacji kierowców, jak i konstruktorów.

Układ hamulcowy tamtych czasów

Pod koniec 2009 roku zakazano tankowania w trakcie wyścigu, co - ze względu na konieczność zastosowania większych zbiorników paliwa - doprowadziło do wzrostu minimalnej masy bolidów wraz z kierowcą z 605 do 620 kg.

Zespoły musiały przeprojektować swoje samochody, a Brembo odpowiednio zmodyfikowało także układy hamulcowe, aby utrzymać wysokie parametry zarówno przy lekkim, jak i w pełni zatankowanym bolidzie.

Ferrari F10 Alonso wyposażono w karbonowy układ hamulcowy o większej zdolności rozpraszania energii niż w poprzednich konstrukcjach, zapewniający wysoką skuteczność niezależnie od obciążenia, a tym samym w szerokim zakresie temperatur pracy.

Wsparcie dla tylnej osi

Współczesne bolidy Formuły 1 ważą 800 kg wraz z kierowcą, a mimo to potrafią osiągać czasy okrążeń lepsze o ponad 3 sekundy niż 30 lat temu.

To również zasługa systemu brake-by-wire, który zarządza hamowaniem tylnej osi, błyskawicznie dostosowując udział hamowania ciernego do poziomu rekuperacji energii i zapewniając właściwy balans pomiędzy przednią a tylną osią.

W tym roku cztery zespoły Formuły 1 korzystają z jednostek by-wire dostarczanych przez Brembo, podczas gdy pozostałe preferują własne rozwiązania.